Site Overlay

Zimowe Igrzyska Olimpijskie Pjongczang 2018: Klasyfikacja Medalowa według Kraju

Sportowe emocje po koreańsku, czyli kto wrócił z Pjongczangu z walizką pełną medali

Zimowe Igrzyska Olimpijskie Pjongczang 2018. Samo brzmienie tej nazwy budzi emocje większe niż zima stulecia w Zakopanem. Luty 2018 roku zamienił spokojne południe Półwyspu Koreańskiego w sportową arenę, gdzie pot, łzy i śnieg fruwały w powietrzu jak konfetti na sylwestrze. Kibice na całym świecie bili rekord zużycia herbaty i nervosolu, śledząc zmagania sportowców w 102 konkurencjach. A jak to zwykle bywa, najbardziej emocjonująca była klasyfikacja medalowa. Kto zdeklasował konkurencję? Kto wrócił z Pjongczangu bez złota, ale z podniesioną głową? Czas zapoznać się z wynikami, które poznały cały świat pod hasłem: zimowe igrzyska olimpijskie Pjongczang 2018 medale według kraju!

Norwegowie – narciarska dominacja na całego

Na medalowym podium niepodzielnie królowała Norwegia. Z 39 medalami – w tym aż 14 złotymi – królewski kraj znany z trolli, fiordów i umiłowania nart, z przytupem zakończył igrzyska. Ich dominacja w biegach narciarskich była tak przygniatająca, że konkurenci zaczęli podejrzewać, że norweski paszport daje +10 do wytrzymałości. Johaug, Klaebo i reszta norweskiej ekipy rozjeżdżali trasę z gracją i szybkością godną reniferów na dopingu – oczywiście metaforycznie! W filmowym stylu Norwegia zapisała się nie tylko w historii igrzysk, ale i w sercach każdego fana sportów zimowych.

Niemcy i Kanada – zacięty bój o srebro (nie tylko na medalach)

Niemcy nie zamierzali odpinać nart. Z 31 krążkami, w tym również 14 złotymi, wyprzedzili Kanadyjczyków tylko dzięki większej liczbie sreber. Trzeba przyznać, że nasi zachodni sąsiedzi imponowali równowagą we wszystkich dyscyplinach: od biathlonu, przez kombinację norweską, aż po łyżwiarstwo szybkie. Kanada natomiast skupiła się na doborowej walce na lodzie—hokej, curling, łyżwy figurowe. I choć nie udało się powtórzyć zwycięstw z Vancouver 2010, ich 29 medali dało jasny sygnał: klonowe liście nadal mają dużo do powiedzenia w zimie.

USA – Amerykańskie zaskoczenie? Raczej połowiczna satysfakcja

Stany Zjednoczone z 23 medalami niekoniecznie mogły otwierać szampana z entuzjazmem większym niż po Dniu Dziękczynienia. Chociaż zdobyli 9 złotych krążków, ich pozycja w klasyfikacji (czwarte miejsce) była rozczarowująca dla kraju, który zwykł patrzeć z góry nawet na Everesta. Szczególnie rozczarowujący był wynik w łyżwiarstwie szybkim i bobslejach. Ale zdobycie złota w curlingu mężczyzn (tak, dobrze czytasz, CURLING!) było jak jednorożec na times square – nikt się nie spodziewał, ale wszyscy się cieszyli.

Rosja – bez flagi, ale z medalami

Oficjalnie Olimpiada bez Rosji, a nieoficjalnie? Olimpijczycy z Rosji. Choć wykluczeni z powodu dopingowego skandalu, sportowcy z kraju Putina zdołali zdobyć 17 medali, w tym 2 złote. Największa sensacja? Hokej na lodzie! Po dramatycznym finale przeciwko Niemcom (dla przypomnienia: 4:3 po dogrywce), „ananimowi hokeiści” stali się bohaterami narodowymi… Rosji, oczywiście. Bo choć hymnu nie odtworzono oficjalnie, to „Katiusza” i tak wypłynęła z rosyjskich głośników, gdzie tylko się dało.

Polska – skoki, drżenie serca i jeden złoty bohater

A jak poszło naszym? Polska zdobyła dwa medale — ale jakie! Kamil Stoch zapewnił narodowi jedyny złoty krążek w skokach narciarskich i tym samym dał rodakom powód, by masowo kupować czapki z orzełkiem. Drugi medal – brązowy – przypadł drużynie skoczków (Stoch, Kubacki, Kot, Hula), co było pierwszym takim osiągnięciem w historii! Reszta ekipy wracała z przekonaniem „daliśmy z siebie wszystko”… i listą rzeczy do poprawy przed kolejnymi igrzyskami. Ale nie zapominajmy, że przy zimowych igrzyskach olimpijskich Pjongczang 2018 medale według kraju to nie wszystko – liczy się też styl i walka!

Egzotyczne zaskoczenia – jamajski bobslej i nigeryjskie inspiracje

Jak co igrzyska, nie zabrakło też nuty tropikalnego szaleństwa. Jamajka? Proszę bardzo – kobieca drużyna bobslejowa znowu śmigała po lodowych torach, a kibice krzyczeli „Cool Runnings 2” choć film jeszcze nie powstał. Nigeria? Debiut bez medalu, ale z ogromnym entuzjazmem i falą wsparcia. Te historie to sól sportu – pokazują, że zima nie zna granic geograficznych, a igrzyska to święto pasji bardziej niż tylko łupów medalowych.

Podsumowując, Zimowe Igrzyska Olimpijskie Pjongczang 2018 to nie tylko medale według kraju, ale przede wszystkim emocje nie do podrobienia — od wzruszeń po gęsią skórkę na skórze z wrażenia. Norwegowie potwierdzili dominację, Niemcy i Kanada rywalizowały jak równi z równymi, a Polacy pokazali, że z małym składem można osiągnąć wielkie rzeczy. Sportowe święto w Pjongczangu na długo pozostanie w pamięci – co prawda temperatura była minusowa, ale emocje zdecydowanie plusowe.

Zobacz też:https://meskimokiem.pl/zimowe-igrzyska-olimpijskie-pjongczang-2018-klasyfikacja-medalowa-wedlug-kraju-i-najwieksi-zwyciezcy/